(para)liturgia abp Fulton John Sheen Akatyst Alfred Delp Antonietta Meo antysemityzm artykuły autobiograficznie Benedykt XVI Betlejem bohomazy Budapeszt bł. Maria od Męki Pańskiej C.S. Lewis Chile Chiny cierpienie Daniel Olbrychski dr Kenneth Howell Droga Krzyżowa Egipt Etiopia EWTN Film o Basi FMM garnki świętych Gianna Jessen Gloria Polo Grupa MoCarta Janusz Radek Jarmark Cudów Johann Pachelbel Johann Sebastian Bach kard. Antonio Cañizares Llovera kard. Francis Arinze Karmel Kenia Khalil Gibran kmiotek teologiczny krajobrazy ducha ks. Bernardo Antonini ks. Guido Marini ks. Nicola Bux Ks. Rafał Sorkowicz SChr książka lekko Leszek Korzeniecki Leszek Kołakowski Londyn m. Mary Angelica of the Annunciation PCPA Madagaskar Marek Grechuta Michael Voris misje modlitwa Modlitwa Jezusowa nadinterpretacje Nick Vujicic o. Adam Bartyzoł CMF o. Anzelm Fraczek OSPE o. Augustyn Pelanowski OSPPE o. Benedict Groeschel CFR o. Joachim Badeni OP o. Mark Kirby OCist Ojcowie Pustyni papistka Passion of the Christ Piotr Jaskiernia (Hiob) poezja pomruki powołanie przez oczy do serca przez uszy do duszy psalmy oparte na faktach półgębkiem Radek Malinowski Real Catholic TV Robert Tekieli Rosalind Moss Rosja Rumunia Różaniec s. Gabrielis Monika von Ballestrem FMM s. Jadwiga Wudarczyk CR s. Władysława Piróg FMM s. Yolanda Moquete FMM Szymon Hołownia Słowo-twórstwo Tanzania teatr walka duchowa Wietnam wilcze stada Winogradów Wisława Szymborska Wojciech Cejrowski Wyspa (Ostrov) Yes Prime Minister z lasu przyniesione za życiem św. Ambroży z Mediolanu św. Charbel Makhlouf św. Franciszek z Asyżu św. Pio z Pietrelciny św. Teresa od Jezusa świątecznie

5 marca 2011

krew męczenników przepuszczana przez palce (zawstydzenia)

Kiedy czytam dzieła teologów, którzy zaprzeczają Bóstwu Jezusa Chrystusa, żeby się przypodobać  wyznawcom innych religii, ideologii, lub poddając się urokowi pracy własnego umysłu  -
- wstydzę się, bo przez dwa tysiące lat wielu kapłanów i teologów wierność nauce Kościoła przypłaciło życiem.



Kiedy widzę, jak katoliccy mnisi z zapałem podążają drogami wschodnich medytacji lub oddają hołd psychoanalizie, przepajając modlitwę, liturgię i cały sposób życia zakonnego wschodnimi religiami lub zachodnimi ideologiami - 

- wstydzę się, bo krew tych, którzy zginęli "tylko" dlatego, że nie chcieli okadzać pogańskich ołtarzy, głośno woła z ziemi.



Kiedy widzę misjonarzy wstydzących się własnej wiary lub gorliwie głoszących populistyczne slogany - 

- zawstydza mnie krew misjonarzy - męczenników, na której wyrosła wiara całych narodów.


Kiedy spotykam katolików, którzy są przekonani, że wiara to jeszcze jeden supermarket, w którym można poprzebierać w produktach i cenach, aby tylko mi się podobało - 

- wstydzę się wobec pokoleń męczenników, którzy mimo strachu przed śmiercią, radowali się, że mogą oddać za wiarę to, co mają najcenniejszego.


Kiedy dowiaduję się, że polityka, publika i statystyka ma pierwszeństwo przed prawdą wiary "dla dobra społeczeństwa, demokracji" lub innych pojemnych haseł - 

- wstydzę się patrząc na, męczenników - mężów stanu, którzy nie lękali się ani królów, ani dyktatorów, ani buntowników i ponieśli za to śmierć.


Kiedy uświadamiam sobie, jak wiele niewinnych dzieci ginie każdej minuty, składanych w ofierze grzechowi nieczystości, lenistwa, pychy, gniewu, egoizmu i mamony, a przede wszystkim duchowi kłamstwa - 

- wstydzę się patrząc na tych, którzy za Chrystusem oddali swoje życie po to, żeby ocalić życie kogoś innego.


Wreszcie, kiedy  widzę, jak wiele wspólnego mam z tymi, za których się wstydzę, a z męczennikami łączą mnie jedynie pragnienia - 

- wstydzę się, że marnuję tyle życia na sprawy tego świata i że wciąż opieszale go opuszczam, a kropelki mojej krwi starannie odmierzam - aby za dużo nie stracić.