11 marca 2026

tak zwana mądrość życiowa


"Strzeżcie ich i wypełniajcie je, bo one są waszą mądrością i umiejętnością."

"Tylko się strzeż bardzo i pilnuj siebie, byś nie zapomniał o tych rzeczach, które widziały twe oczy, by z twego serca nie uszły po wszystkie dni twego życia, ale ucz ich swych synów i wnuków."

Jak mówią, mądrość (ludzka) przychodzi z wiekiem, niestety, najczęściej jest to wieko trumny...

Po drodze jeszcze może przyjść gorzka mądrość życiowa, przed którą tak się broniła Agnieszka Osiecka w piosence "Wielka woda".

A tu, mądrość gotowa, nie gorzka, do wzięcia i zachowania. Do strzeżenia, żeby niemądrze nie wymienić jej na mądrość etapu.

10 marca 2026

najdłuższa droga


"Oto jesteśmy dziś poniżeni na całej ziemi
z powodu naszych grzechów."

Mówią, że najdłuższa droga to ta od głowy do serca.

Ale mi się zdaje, że dłuższa jest ta, co łączy opłakany stan, w którym się znajdujemy, z grzechami, w których tkwimy i z ich konsekwencjami.

Niechętnie dziś wiążemy te dwie rzeczywistości. Zwlekamy z tym na ostatni skok życia - z czasu w wieczność. Ba, karmimy się nawet nadzieją, że prawo to należy do zmurszałej przeszłości poprzednich, nieoświeconych pokoleń.

A gdyby stanąć przed duchowym lustrem Słowa Bożego takiego, jakim rzeczywiście Jest i przebyć tę drogę wcześniej? Może się okazać, że wszystkie inne drogi - zwłaszcza ta do przebaczenia innym - to żadne drogi: wszystko nagle przybliża się na wyciągnięcie pokornej (wreszcie) ręki.

9 marca 2026

Nie po myśli

"Rozgniewał się Naaman i odszedł ze słowami: «Przecież myślałem sobie: Na pewno wyjdzie, stanie, następnie wezwie imienia Pana, Boga swego, poruszy ręką nad miejscem chorym i odejmie trąd." 

Człowiek nawet nie pomyśli,

że Bóg odpowiada nie po jego myśli.

Że to godne jest i sprawiedliwe.

A dla nas - zbawienne.

8 marca 2026

kropla

"Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle."

"Daj Mi pić!"


Kroplę - nic

spalona ziemia

bez śladu wsysa.

Nie poraża Cię ta prosta myśl, 

że Nieskończony - Z(a)męczony 

chce ją pić?

7 marca 2026

wziął i przepuścił


"Zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność."


Ojciec mówi, że "wszystko moje jest twoje".
Jeden wziął, co tylko mógł - i przepuścił.
Drugi o nic nie prosił, ale wszystko chciał mieć.

Dwa życia:

różnie wzięte w swoje ręce,
i różnie przepuszczone.

6 marca 2026

historia świata


"Posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. (...) Chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo."

"Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce."

Nie potrafimy się nauczyć. Moglibyśmy mieć wszystko z ręki Boga - dzięki Jego nieskończonej miłości do nas, a wyciągając sami rękę po wszystko - nie cofając się przed najgorszą niegodziwością - zostajemy z niczym.

5 marca 2026

Tylko człowiek


"Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku"

"Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i niepoprawne"

Człowiek jest tylko człowiekiem. Mała miarka małego stworzenia.
Ale chciałby kochać jak Bóg i żeby także jego - jak Boga - nieskończoną miarą kochać.
Chciałby móc obdarzać nieskończenie boskim zaufaniem i takie zaufanie otrzymywać. I nie ma w tym nic złego - w końcu jesteśmy na obraz i podobieństwo Nieskończonego. 

I kiedy tę boską miarkę, zamiast do Boga, do siebie albo do drugiego człowieka przyłoży, doświadcza przekleństwa, zdrady, zawodu. Bo człowiek to tylko człowiek.

4 marca 2026

Dać odczuć

"Dają odczuć swoją władzę"

U nas na Węgrzech dziś dzień zwykły i zwykłe są czytania. A w nich o uzewnętrzaniu wnętrza.

Na nic się zda granie i zaklinanie rzeczywistości.
Z serca na zewnątrz płynie to, co tam mieszka: czy to przekonanie o posiadanej władzy, czy zapatrzenie w Tego, który przyszedł, żeby służyć.

3 marca 2026

Sąd Boży

 "Przestańcie czynić zło! (...) Chodźcie i spór ze mną wiedźcie. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją".

Chyba nie ma co się bać, jeśłi moje serce nie jest oddane złu, a z całych moich wątłych sił staram się żyć tak, żeby się Jemu podobać.

W sporze z grzechem, ludzką słabością, Bóg jest Tym, który wybiela. O ile to do Niego się o to w pokorze i w prawdzie zwrócę.

2 marca 2026

Kiedy miarka się przebiera


"Jaką miarą mierzycie..."

No właśnie, jaką miarą mierzycie?

A kiedy, od czego (do czego) i jaka miarka się przebiera?

Czemu wyznacza koniec, a czemu początek?

Mówią, że miarą jest Chrystus albo miłość Boża. Dobrze, ale w praktyce, w danej sytuacji: gdy trzeba granicę postawić, albo zburzyć? Albo zdecydować czy bronić, czy obejść?

28 lutego 2026

wysokie wymagania

"Cóż szczególnego czynicie?"

Pan Jezus ma wysokie wymagania.
Najwyższe z możliwych.

Czemu? Ano wszystko przez punkt odniesienia:

Nie człowiek, nie oczekiwania i wyobrażenia,
nie image, nie prawo, nie ideały. 


Bóg sam.

27 lutego 2026

Jeszcze

"Dopóki jesteś w drodze".

Od lat, za każdą wiosną, myślę sobie:

I rzekl Bóg: mimo wszystko, dam temu światu jeszcze jeden rok.

Tak samo, o każdym wschodzie słońca możnaby westchąć:

Mimo wszystko, dostałam jeszcze jeden dzień...

26 lutego 2026

Samo się nie zrobi

"Każdy, kto prosi, otrzymuje;
kto szuka, znajduje;
a kołaczącemu otworzą".


A kto nawet nie próbuje, to nie.
Samo się nie zrobi. 

Nie wciśnie na siłę łaski,
choć ufający ją wyproszą. 

Nie napadnie miłosierdziem,
choć skruszeni się nim nasycą.

Nie wepchnie na gwałt do Nieba,
choć wytrwali gwałtem je zdobędą.

25 lutego 2026

Poważnie?


W węgierskim tekście o Jonaszu i mieszkańcach Niniwy czytam, że: 

"Bóg zobaczył, że poważnie potraktowali swoje nawrócenie".


No właśnie... Poważne pytanie,

poważna odpowiedź. 

Albo nie całkiem?

24 lutego 2026

Modlitwa (z) serca

 "Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie."


Jeśli już używam słów, to jest to jedno zdanie:


Po długim czasie udało mi się nagrać węgierską wersję
godzinnej Modlitwy Jezusowej.

To trochę jak plecenie czotek, tylko dźwiękiem.
Daj Boże, komuś może będzie pomocą w modlitwie...

23 lutego 2026

Ależ On drobiazgowy...

"Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście."

"Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tego i Mnie nie uczyniliście."


Ale, że wszystko i nawet najmniejszym? Może dlatego, że Stwórca nie jest producentem. Nawet rzemieślnikiem nie jest. Jest Artystą i każdy z nas to Jego ręczna, zaplanowana i przemyślana "robota". A jak po stworzeniu diabli ją wzięli, to i osobiście, kwawicą własną, uratowana.


Ale że każdemu tak z serca?...

No, jak już naprawdę ciężko wzbudzić serdeczność ze względu na trudną naturę danego dzieła Bożego, to zawsze można otworzyć ku niemu serce przez wzgląd na Twórcę. Niepojęty Boży Geniusz na pewno musiał mieć coś na myśli, kiedy go stworzył i jeszcze odkupił... ;)

22 lutego 2026

A właśnie, że nie!

Bo czy uleganie pokusie nie polega ostatecznie na tym, że robimy inaczej, niż Bóg mówi?


Zawstydzająco proste...


I upokarzająco powtarzalne.


Na szczęście posłuszeństwo, prawdziwość i pokora przed Obliczem Boga - to schody z otchłani do Nieba.

21 lutego 2026

roznosiciele

 "Wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach"

"Potem Lewi wydał dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu"


Człowiekiem myślącym jestem okazyjnie,
gdy zdarzy mi się myśleć. 

A nosicielem - jestem zawsze.
Ba, nie tylko nosicielem, ale roz-nosicielem.

To, co wpuszczę do mojego wnętrza, czemu pozwolę mieszkać w sobie, jak u siebie - to w sobie noszę.
I to właśnie to, czy chcę, czy nie chcę, roznoszę.
Nic innego.

Nawrócenie to nie zmiana tapet,
to zmiana gospodarza mojego wnętrza.
Korzystam na tym i ja i wszyscy.

"Z serca bowiem wypływa..."

20 lutego 2026

Po co ja w ogóle poszczę?

 „Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś?
Umartwialiśmy siebie, a Ty tego nie uznałeś?”


 «Czy goście weselni mogą się smucić,
dopóki pan młody jest z nimi?
Lecz przyjdzie czas,
kiedy zabiorą im pana młodego,
a wtedy będą pościć»


Czy post jest dla mnie tylko narzędziem,
czy także modlitwą ciała?

19 lutego 2026

kłopotliwy wybór

"Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście."

"Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa."


Są wybory doczesne, których konsekwencje są wieczne.

Są wybory wieczne, których konsekwencje są doczesne.


Zostaliśmy poinformowani, ostrzeżeni i obdarzeni wolnością.

Problem zaś w tym, że nie potrafimy się pogodzić z tym, że wybór jest zawsze: 

"albo-albo", a nie "i to i to".

18 lutego 2026

W ukryciu

Kiedy dajesz jalmużnę, pościsz, modlisz się, rób to w ukryciu. Tak czytamy dzisiejszą Ewangelię. Tam widzi Ojciec.

Co widzi w moim ukryciu?

Kim jestem i co robię, kiedy nikt nie patrzy, czyli w mojej najgłębiej skrywanej intymności?

Może nie chodzi tylko o to, żeby się chować z czynionym dobrem, ale żeby moje najtajniejsze wnętrze z pogorzeliska po człowieczeństwie (moim, czy bliskich), stało się sanktuarium mojego życia z Bogiem: wzajemnej obecności, rozmów, wzajemnego okazywania sobie miłości.

Wewnątrz nas, bo to podstawowa relacja intymna, jakiej koniecznie potrzebujemy, aby być zdolnym do człowieczeństwa i świętości "na zewnatrz".