I uwierzył on sam i cała jego rodzina."
Jedną z rzeczy, które z niewyczerpanym upodobaniem kontempluję, jest nieskończona precyzja i finezja Boskiej Opatrzności.
Zwykle, niestety, można ją dostrzec dopiero po czasie, ale jeśli jakimś przypadkiem łaski zorientuję się, że jestem w Oku Cyklonu Opatrzności Bożej - ha! To dopiero uciecha dla wiary!
