"Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie wyda."
Jezus wiedział, a mimo to powołał, nie cofnął wybrania i miłości względem niego. Kiedy słyszę o nieprawościach powołanych, nie tyle gorszę się, czy oburzam (Pan Bóg jeden wie, do czego sama byłabym zdolna, gdyby nie Jego miłosierdzie), ale dreszczem przeszywa mnie myśl o ich (lub moim) spotkaniu twarzą w Twarz z mimo wszystko kochającym Jezusem.
Oby(śmy) żałowali, jak Piotr.
